czwartek, 7 sierpnia 2014

Jak nosić kobiecy lniany garnitur? 3 praktyczne wskazówki

Lato w kraju nas rozpieszcza i ci z nas, którzy zostali w pracy, doprawdy muszą się nieźle napocić (sic!), by wyglądać profesjonalnie;) W gruncie rzeczy, nie jest to trudne - wystarczy kilka łatwych trików i, jak zwykle nie zaszkodzi, zdrowy rozsądek. Na szczęście! Z pomocą przychodzą sieciówki, gdzie możecie w super atrakcyjnych cenach znaleźć biznesowe letnie stroje dobrej jakości.


Wśród letnich strojów, które można wykorzystać w biznesowych sytuacjach, króluje len. Tak, len! Wiem, wiem. Już przypominamy sobie, że przecież len się gniecie i mnie niemiłosiernie... Więc w jaki sposób mam go założyć do pracy? Przecież będę wyglądać niepoważnie i nieprofesjonalnie!

Nie tym razem. Oto 3 praktyczne wskazówki, dzięki którym skorzystasz z dobrodziejstwa lnu w upalne dni w pracy.


sobota, 12 lipca 2014

Letnia marynarka - polowanie w sieciówkach

Większość z nas jest teraz w wakacyjnych nastrojach i wyleguje się na piaszczystych plażach. Proszę Was zatem, szczęśliwcy, o zignorowanie tego posta! Kieruję dziś me słowa do tych nieszczęśników, którzy - jak ja - spędzają upalne (nie mylić z upojne) chwile w pracy;)

Pamiętam, jeszcze rok temu, miałam wielki problem z zachowaniem profesjonalnego wyglądu latem. Zakryte buty, zakryte ramiona, rajstopy... Koszmar! Dziś wiem już, że nie można dać się zwariować i wystarczy kilka zasad, by zachować odpowiedni wizerunek niezależnie od warunków klimatycznych. 

Kluczem do sukcesu są ubrania wykonane z naturalnych tkanin. Latem sprawa jest znacznie uproszczona. W popularnych sieciówkach dostępnych jest wiele propozycji - teraz w znacznych przecenach - obejmujących marynarki i całe garnitury wykonane z bawełny, lnu czy wiskozy. Jest to jedna z niewielu okazji w roku, by nabyć coś dobrej jakości w rozsądnej cenie w sklepach powszechnie dostępnych.

Przeszukałam kilka najbardziej popularnych sklepów internetowych i poniżej znajdziecie efekty mojego polowania na najciekawsze żakiety / marynarki odpowiednie na wakacje w pracy.

Letnia marynarka od Iwony Kutnik, bawełna


niedziela, 15 czerwca 2014

Profesjonalny wygląd - na kim się wzorować? (dużo zdjęć;)



Mary-Kate i Ashley Olsen - siostry, które są dziś właścicielkami jednej z bardziej popularnych marek dla nowoczesnych dziewczyn i kobiet - twierdzą, że stylu i klasy nauczyły się od pięknych kobiet, które je otaczały od dzieciństwa w świecie show businessu. Było to dla mnie niesamowite odkrycie, bo przecież rzeczywiście - kto z kim przestaje, takim się staje. Także w tym dobrym znaczeniu.

Poszukiwanie wzorców jest kluczowe, by z sukcesem dojść do oczekiwanych rezultatów w dowolnej dziedzinie. Przyglądanie się i obcowanie z pozytywnymi przykładami pozwala nam się rozwijać w dobrym kierunku. Zawsze oczywiście filtrujemy wzorce przez własną osobowość i doświadczenie - wtedy dopiero tworzymy swój jedyny i niepowtarzalny styl. 

Na kim jednak się wzorować w świecie biznesu, gdy mówimy o profesjonalnym wizerunku kobiet? Najpotężniejszym medium jest, oprócz wszechogarniającego internetu, telewizja. Która zresztą wkracza coraz śmielej do internetu. Seriale zdominowały dziś naszą wyobraźnię - dla każdego znajdziemy coś miłego. W tym dla kobiet biznesu. 

Jestem pod ogromnym wrażeniem ostatnio serialu "The good wife" ("Żona idealna"). Porusza wiele zagadnień, z którymi spotykam się na co dzień w pracy i pomaga spojrzeć na własną pracę ze zdrowym dystansem. Ale nie dlatego o tym dziś piszę! 




sobota, 24 maja 2014

Jak wyglądac profesjonalnie latem? 3 podstawowe zasady dla każdego

Mamy za sobą pierwsze dni prawdziwego upału i słońca, co dodaje sił i energii, a jednocześnie powoduje sporo trudności... w utrzymaniu profesjonalnego wizerunku...

Jak bowiem wyglądać profesjonalnie, gdy pot leje się strumieniami, gdy chęć odkrycia nóg, ramion, dekoltów, pleców, stóp staje się trudna do powstrzymania?

Jest to problem nieczęsty w naszym kraju - pogoda nas nie rozpieszcza i przyznajmy - rzadko mamy takie dylematy. Jednak dziś i przez najbliższe 3-4 miesiące takie dni będą się powtarzać. Warto zatem pamiętać o tych trzech podstawowych zasadach, które utrzymają wizerunek w pracy na wysokim poziomie, niezależnie od temperatury!

Zanim jednak przejdę do tych zasad - podkreślę, że jest to temat kontrowersyjny i budzący wiele sprzeczności pomiędzy specjalistami od wizerunku.

Jedni - puryści - będą przekonywać, że zachowanie tych samych norm ubioru przez cały rok jest niezbędne. Przecież mamy klimatyzację w biurowcach i autach - więc w zasadzie, o czym mowa? Przykładem niech będzie krytyka, z jaką spotkałam się prezentując oficjalny ubiór w połączeniu z sandałami na obcasie z odkrytymi (o zgrozo!) palcami u stóp.




Drudzy - na przeciwległym biegunie - stoją na stanowisku, że co w duszy to na ciele, i niewiele powinno nas obchodzić, gdy za oknem żar leje się z nieba. Zresztą, kiedy mamy odkrywać swoje wdzięki, jeśli nie teraz?

Jak w takim razie postępować? Gdzie szukać pomocy i wsparcia?



wtorek, 22 kwietnia 2014

Czego unikać w procesie kształtowania profesjonalnego wizerunku - 3 najczęstsze pułapki

Jeśli nie wyssaliśmy tego z mlekiem matki, nie wynieśliśmy z domu, nie nauczyliśmy się tego w szkole ani na studiach - proces kształtowania profesjonalnego wizerunku będzie trwał latami.

Nie ma dróg na skróty - jak mówi Ewa Chodakowska. 

Wypracowanie wizerunku jako spójnej wizji własnego wyglądu, stylu, zachowania i sposobu interakcji z ludźmi w pracy i poza nią zajmie nam trochę czasu. Możemy się oczywiście przebrać w odpowiednie stroje - jednak to nie wystarczy. Pamiętajmy, że bez pracy nad pozostałymi elementami będziemy niewiarygodni.

INTEGRALNOŚĆ jest dziś słowem wytrychem: to, co mówimy musi być spójne z tym co robimy i z tym, jak wyglądamy.

Dziś zatem kilka wskazówek - od czego można zacząć pracę nad sobą lub jak się doskonalić w aspekcie profesjonalnego wizerunku.  

Czego trzeba na pewno unikać?

1. Umniejszanie własnej roli i znaczenia

Jeśli zależy Wam na tym, by współpracownicy doceniali Wasze wysiłki i szanowali Wasze doświadczenie i umiejętności, jest ważne by unikać sformułowań, które podświadomie zaniżają naszą rolę.

Często obserwuję sytuacje, gdy po wykonaniu danej pracy i usłyszeniu podziękowań czy pochwał, odpowiada się: "nie ma problemu", "to nic wielkiego", "nie ma o czym mówić", itd.

Otóż, wręcz przeciwnie: jest o czym mówić i mówmy o tym!  

Pomyślcie o tym, gdy następnym razem wyświadczycie komuś przysługę. W końcu poświęciliście na to swój czas i energię. Gdyby nie ta przysługa - moglibyście zrobić coś zupełnie innego, z czego być może uzyskalibyście realną korzyść.

2.  Mówienie o swoich wadach 
Każdy z nas ma wady. Każdy ma kompleksy. Każdy ma gorsze chwile.

I uwierzcie mi, ludzie są na tyle uczynni, że zawsze, prędzej czy później, nasze wady, kompleksy i słabości zauważą i nam wytkną, choćby pod płaszczykiem tzw. konstruktywnej krytyki, o której przeczytacie więcej TU

Po co ułatwiać im życie? Niech sami dokopują się do czeluści naszej osobowości. Nie mówmy o tym!

piątek, 21 marca 2014

Rok z bespoke - 3 największe mity na temat szycia na miarę


Link do Tekst Roku na Blog Roku 2014


1. Szycie na miarę jest drogie

Nic bardziej mylnego. Jest to jeden z najbardziej szkodliwych mitów, jakie funkcjonują na temat bespoke. Oczywiście, może się zdarzyć, że pojedynczy garnitur wykonany z wysokogatunkowej tkaniny przez doświadczonego krawca będzie droższy niż garnitur z poliestru z sieciówki. Oczywiście - sukienka uszyta przez krawcową będzie czasem nieco droższa niż sukienka kupiona w sklepie.

Jednak nie jest to regułą. Widziałam w sklepach damskie garnitury droższe niż te, które obecnie szyję na miarę. Były one dużo gorszej jakości i oczywiście nie pasowały do mojej sylwetki. Często widuję sukienki droższe niż te, które szyję teraz na miarę. 

Jak to jest możliwe? 

niedziela, 9 lutego 2014

"Konstruktywna krytyka" - post scriptum


Oto obiecane post scriptum. Publikuję Wasze odpowiedzi na moje pytania w poście o konstruktywnej krytyce.

Dziękuję Wam za interesujące odpowiedzi na moje pytania w ankietach.

Wasze odpowiedzi bardzo mnie uskrzydliły, bo oznaczają, że duch w narodzie nie ginie! Oraz że tego bloga czytają osoby, które mają podobne do mojego patrzenie na świat i ludzi.

Prezentuję poniżej Wasze odpowiedzi na pierwsze pytanie:


Spośród 10 ocen na ocenę "3" jako na pierwszą zwróciło uwagę prawie 1/3 uczestników zabawy. Dziękuję Wam za tę szczerość i muszę przyznać, że sama też jestem w tej grupie :/

Dlaczego jako pierwsze nie przyciągają wzroku oceny bardzo dobre? Lub dobre? A co by było gdyby znalazła się tu jakaś sierotka dwója lub (o zgrozo!) jedynka?

sobota, 1 lutego 2014

Zimowy płaszcz - dyplomatka z alpaki (teaser)

Zimowy płaszcz - dyplomatka z alpaki - wykonana przez pracownię pana Sebastiana Żukowskiego jest już gotowy.

Wydawałoby się, że po uszyciu kilku marynarek, z czego relacje możecie znaleźć tu, tu i tu, praca nad płaszczem będzie szła "jak z płatka". I rzeczywiście - rozumiemy się dziś z Panem Sebastianem niemal bez słów. Wyszukałam, jak zwykle, kilka inspiracji z internetu, które przedstawiłam krawcowi, abyśmy wspólnie wiedzieli, o jakim płaszczu jest mowa. Zależało mi na stonowanym kroju, który mógłby służyć jako uzupełnienie stroju biznesowego, a jednocześnie byłby ciepły.

W płaszczu mamy zatem bardzo silne taliowanie, strzeliste, dość szerokie wyłogi i długość do kolan. Całość kroju jest bardzo surowa przy minimalnej ilości ozdobników. Co ciekawe, w płaszczu nie ma żadnego wypełnienia. Pan Sebastian odradził mi dodawanie jakiegokolwiek "ocieplacza". Byłam bardzo nieufna co do tego rozwiązania, jako że lubię, gdy jest ciepło:)

Poza tym, uszycie płaszcza w pracowni Pana Sebastiana Żukowskiego to taki sam proces, jak przy szyciu marynarki. Płaszcz szyje się ręcznie na płótnie z kilkoma przymiarkami, by upewnić się, że jest odpowiedni dla odbiorcy.

Poniżej prezentuję kilka zdjęć z okresu tworzenia płaszcza. Jakość zdjęć pozostawia wiele do życzenia, przygotuję z pewnością sesję, gdzie pokażę więcej szczegółów. Obserwuj mnie na Google+, FB lub Twitter by niezwłocznie otrzymać post z tą sesją.

niedziela, 26 stycznia 2014

Dlaczego konstruktywna krytyka nie istnieje?

Ten post miał być o czymś zupełnie innym. Jednak ostatnie wydarzenia zmusiły mnie do zainteresowania się innym tematem.

Zanim jednak przejdę do sedna, mam do Was krótkie pytanie. Poniżej zamieszczam przykładową listę ocen, które dziecko otrzymało na półrocze.

język polski: 4
matematyka: 4
historia: 5
język angielski: 5
język niemiecki: 4
chemia: 3
biologia: 4
fizyka: 5
religia: 4
W-F: 4

I proszę Was o szczere odpowiedzenie sobie i w ankiecie w linku poniżej, na którą z ocen JAKO PIERWSZĄ zwróciliście uwagę. Pamiętaj, że wypełniasz to anonimowo - możesz być szczery!
LINK 1 
 
A teraz wyobraźcie sobie, że jesteście rodzicem: trzeba z dzieckiem omówić oceny na półrocze. Przynajmniej symbolicznie dać znać, że interesuje nas ten temat. Od czego zaczniecie?



This post was supposed to be about sth else but recent facts forced me in a way to publish on a following topic.

Before I get to the point, I have a short question to you! Beneath, you will find an exemplary list of school grades of a child.

Polish:B
Maths: B
History: A
English: A
German: B
Chemistry: C
Biology: B
Physics: A 
Religion: B
P.E.: B

Now I would like to ask you to answer this very brief questionnaire: which subject would you most probably start with when discussing it with a child if you were a parent or a carer (imagine!)

Click here to submit a survey


What is more - if you have chosen a subject, what manner would you choose to discuss it:


Click here to submit a survey

Read more:

niedziela, 19 stycznia 2014

Tweed off duty


Tym razem przedstawiam tweed w wydaniu niebanalnym, czyli co zrobić z nieco ponad 2 metrami tkaniny kupionymi online na męską marynarkę, której kolor w realu jednak nie odpowiada nabywcy. I szybka decyzja - zwracamy czy przejmuję zgrzebną tkaninę do swoich niecnych celów?

Przejęłam:)

Tkaniny było za dużo na samą marynarkę, i za mało na marynarkę ze spódnicą lub spodniami.


This time I would like to present you the tweed in the non-obvious combination, i.e. what to do with over 2 meters of fabric bought online for the men's jacket, which colour in real is not suitable for the buyer. Quick desicion had to be taken: either to return it back to the shop or to take over the tweed fabric for my own needs.

I took it over:)

Amount of fabric was not enough for a blazer and skirt or trousers, and slighly too much only for the blazer.