niedziela, 16 października 2016

Władza i ubiór - jak kobiety używają stroju w polityce

Jak zwiększyć swoją przewagę nad przeciwnikiem politycznym, jeśli merytorycznie obie strony są bardzo silne?

Jak poprawić swoje poparcie w społeczeństwie gdy większość wyborców nie czyta programów wyborczych?

Jak udowodnić, że jest się właściwym kandydatem na dane stanowisko, jeśli wszystkie sztaby wyborcze używają tych samych technik?

Te pytania nabierają szczególnego znaczenia, gdy w wyborach startuje kobieta. Nadal jest to rzadkość, by w wyścigu o najwyższe urzędy w państwie startowały kobiety. W naszej rodzimej historii byliśmy świadkami ostatnio, jak radzą sobie w wyścigu o fotel prezydenta: http://mygentlelook.blogspot.com/2015/05/jaki-jest-wizerunek-kobiet-w-kampanii.html

Aktualnie świat ekscytuje się kampanią prezydencką w USA, gdzie obserwujemy starcie dwóch przeciwności: kwintesencji męskości i władzy w postaci Donalda Trumpa oraz kobiecej dojrzałości i intuicji w postaci Hilary Clinton.

Jeśli obserwując wybory w Polsce myśleliście, że jest brutalnie i nikt się nie liczy z drugą stroną, nie widzieliście kampanii w wydaniu amerykańskim. Wybory wkraczają tam teraz w decydującą fazę, a ponieważ różnica w poparciu dla dwóch stron jest bardzo niewielka, każdy detal będzie kluczowy dla wygranej.

Stąd duża dbałość o wizerunek. Co prawda strój Hilary Clinton nie budzi we mnie pozytywnych skojarzeń, niemniej jej doradcy robią co mogą, by zwiększyć jej przewagę nad oponentem. Strój i wizerunek Donalda Trumpa jest uosobieniem władzy: garnitur i czerwony krawat, groźna mina i podniesiony głos.


Przed pierwszą debatą prezydencką to właśnie jednak Hilary Clinton postanowiła podkreślić swój władczy wizerunek i wybrała czerwoną garsonkę. Ponieważ Donald jednocześnie postanowił swój wizerunek nieco złagodzić - założył niebieski krawat zamiast swojego ulubionego czerwonego - Hilary była o krok bliżej do wygrania debaty.



Historia światowej polityki wskazuje, że kobiety u władzy świadomie wykorzystują swój wizerunek w debacie publicznej. Jest to dla nich kolejne narzędzie walki politycznej - nie jedyne - ale bardzo ważne. 

wtorek, 8 marca 2016

Elegancka suknia ślubna z jedwabiu

Dzisiaj dzień niezwykły - NASZ DZIEŃ, DZIEŃ KOBIET!

To jest wyjątkowa okazja, żeby się troszkę podzielić z Wami moją delikatniejsza stroną... Otóż chciałabym przedstawić Wam moją stylizację ślubną jako być może inspirację dla tych z Was, które poszukują na ten wyjątkowy dzień prostoty, elegancji i klasy. 

Wyszłam za mąż w zeszłym roku w wakacje, w najcieplejszy dzień w roku i cieszę się ogromnie, że nie miałam na sobie bezy z poliestru. Te, które już mają ślubne przygotowania za sobą wiedzą, jak trudno jest znaleźć suknię ślubna uszytą z naturalnych tkanin. Jest to praktycznie niemożliwe, chyba że ma się do dyspozycji niebotyczne kwoty.

Ja takich nie miałam - moja suknia to efekt bardzo udanej współpracy z młodą projektantką Aleksandrą Zgubińską. Pomimo użycia dobrego w jakości jedwabiu, nie zbankrutowałam:) Zależało mi na prostocie sukienki i delikatnym podkreśleniu kobiecości. 

Suknia została uzupełniona subtelnymi dodatkami z pracowni Łucji Zając, butami od Dirana Anouchikana i biżuterią Śliwiński. Za fryzurę odpowiadał salon Edyty Szymańskiej Platinium Hair Design, a make up to sprawka niezastąpionej Eweliny Wadowskiej. Bukiet przygotowała Maja Mituła Mayya Studio.

Czuję dziś, że miałam wiele szczęścia, że udało się te wspaniałe panie i pana zaangażować do przygotowań ślubnych. O wszystkich mogę powiedzieć, że to profesjonaliści, ale jednocześnie ciepli i przyjaźni ludzie. Dzięki nim ten wyjątkowy dzień stał się jeszcze bardziej zapadający w pamięć. 


Zapraszam Was teraz do obejrzenia kilku zdjęć autorstwa niezastąpionej Agnieszki Małek. Inne zdjęcia znajdziecie na jej blogu.

Dzień Kobiet - a więc nie może się też obejść bez bonusu! Ewelina Wadowska i Ilona Szalak uruchomiły niesamowity kurs makijażu w internecie. Rzecz niezwykłej jakości. Dziś i do końca marca Kochane Czytelniczki otrzymują rabat 40% na zakup kursu na stronie www.makijaż.edu.pl Wystarczy wpisać przy zakupie w koszyku hasło: 2016. 

Ślę buziaki,
Wasza Jo.




poniedziałek, 7 września 2015

Trendy w kolekcjach office i business na jesień 2015 w polskich sieciówkach

Wakacje minęły szybko i intensywnie, jeszcze będę wracać do wydarzeń z ostatnich tygodni, bo sporo się nauczyłam. Chodzi o to, że wyszłam za mąż (zaraz wracam, hihi) i co za tym idzie - nic się w moim życiu nie zmieniło :) Ale kosztowało to dużo energii, czasu i zaangażowania, więc siłą rzeczy blog poszedł trochę w zapomnienie. 

Wy jednak nie zapomnieliście, za co dziękuję. Jest Was tu troszkę cały czas, co oznacza, że tematyka jest dla Was ciekawa, a wpisy pomagają w zadbaniu o swój profesjonalny wizerunek. Chyba że są inne powody, dla których czytacie My Gentle Look - koniecznie dajcie o nich znać!

Idzie jesień i kontynuując serię wpisów recenzujących kolekcje ze znanych i lubianych sieciówek pod kątem stylu OFFICE lub / i BUSINESS. Jest trochę zauważalnych zmian w porównaniu do kolekcji jesień /zima 2014 

Najważniejsze różnice wg mnie to:
 1.  Wyraźne wyodrębnienie kolekcji przeznaczonych do pracy w biurze w każdej z sieciówek, a nawet w sklepach internetowych. To znaczne ułatwienie życia. Ile człowiek musiał się napatrzeć na wzorzyste i zwiewne sukienki i bluzki, zanim znalazł jakiś sensowny ciuch do pracy! Teraz wszystko, co dana marka oferuje w stylu BUSINESS jest dostępne w jednej zakładce. Brawo! (Pozostaje jedynie pytanie - dlaczego tak późno??? Ale to nie czas na czepianie się, lepiej późno, niż wcale)

2. Znaczne zwiększenie jakości stron internetowych. Mam wrażenie, że w ostatnim roku polski internet przeszedł jakąś galaktyczną zmianę. Sklepy internetowe większości marek odzieżowych weszły na wyższy, funkcjonalnie i estetycznie rozwinięty, poziom. To ogromna przyjemność przeglądać dziś sklepy internetowe Simple, Bialcon czy Aryton.
W związku z tym mam trochę wyrzut sumienia odnośnie wyglądu My Gentle Look - chyba należy nam też się mały lifting...

3. Piękne sesje zdjęciowe promujące nowe kolekcje. Ta zmiana była już widoczna w zeszłym roku, ale obecnie jakość zdjęć, przemyślane i niebanalne koncepcje sesji, piękne makijaże i uczesania modelek - naprawdę powalają. Aż chce się sięgać po portfel...

4. Opis składu tkanin w każdym produkcie, co nie było jeszcze oczywiste dwa lata temu, gdy zakładałam tego bloga. 

Czy rzeczywiście jednak jest aż tak różowo? Czy zarzucam szycie na miarę ubrań w stylu BUSINESS i wystarczą mi ubrania z sieciówek? 

Chciałoby się powiedzieć TAK - oznaczałoby to sporą wygodę i pewnie jakieś oszczędności. Niestety jednak bliższe przyjrzenie się kolekcjom: zajrzenie w metki i przymierzenie kilku ubrań w "realu" sprowadza na ziemię. Poliester jak rządził, tak rządzi. Oprócz kilku modeli sensownych sukienek do pracy - brak jakiejkolwiek konsekwencji w dalszych częściach kolekcji. Że już nie wspomnę o garniturach dla kobiet - których BRAK! 

Ale zacznijmy od początku...

1. Bialcon


www.bialcon.pl


czwartek, 21 maja 2015

Jaki jest wizerunek kobiet w kampanii prezydenckiej 2015?

Kampania prezydencka 2015 jest już na finiszu i jesteśmy świadkami ekscytującego wyścigu. Ciekawa jestem czy się ze mną zgodzicie, ale moim zdaniem, jest to jedna z bardziej interesujących i zaskakujących kampanii jaką miałam szansę obserwować. Przede wszystkim jednak, wielu kandydatów zafundowało nam naprawdę profesjonalnie przygotowane kampanie, na co przyjemnie się patrzy mi, jako osobie wrażliwej na marketingowy i wizerunkowy aspekt wszelkich przedsięwzięć. Doceniam ogromny wysiłek włożony w przygotowanie samych kandydatów i ich sztabów. 

Nie oznacza to jednak, że już możemy spocząć na laurach :) Wielu blogerów już analizowało w szczegółach wizerunek poszczególnych kandydatów. Ciekawy przegląd znajdziecie u pana Szarmanta: http://www.szarmant.pl/o-ubraniach-kandydatow-podczas-debaty-prezydenckiej 

Ja chciałabym skupić się na nieco innym zagadnieniu. Mianowicie chodzi o wizerunek kobiet uczestniczących w kampanii prezydenckiej 2015. Wstępnie raz już poruszyłam ten temat odnosząc się do wizerunku kobiet w polityce w ogóle. Nie był to optymistyczny obraz... 

Oczywiście przyjrzymy się wizerunkowi jedynej kandydatki na urząd prezydenta, ale nie tylko. W kampanii w drugiej i trzeciej linii bierze udział wiele kobiet, których wizerunek również wpływa na postrzeganie kandydata - o czym niektórzy chyba zapominają...

1. Zacznijmy zatem przegląd od kandydatki, pani Magdaleny Ogórek, która już zakończyła wyścig z niezbyt korzystnym wynikiem. Nie chcę zbyt wiele miejsca poświęcać temu przypadkowi - został on już opisany wzdłuż i wszerz. Wśród wielu analiz porażki pojawiają się i te upatrujące przyczynę klęski w wizerunku kandydatki, który podważał powagę urzędu prezydenta. Przykrótkie sukienki o zbyt dziewczęcym fasonie, nieodpowiednio dobrane kolory (dominacja koloru białego - dobrego w czasie ślubu czy komunii, ale już niekoniecznie w polityce), uczesanie i makijaż - niestety zapewniły pani Magdalenie trudny start i stały się obiektem wszechobecnej krytyki i kpin w internecie i innych mediach, a ostatecznie znacząco przyczyniły się do klęski. Z pewnością, gdyby pani Magdalena miała interesujący program wyborczy - mogłaby przezwyciężyć niekorzystne wrażenie wywołane przez jej wizerunek. Jednak to się nie wydarzyło... 









Czy to oznacza, że pani Magdalena wygląda źle? Z pewnością nie! Wygląda rewelacyjnie! Wiele kobiet chciałoby wyglądać tak jak ona... Natomiast problem tkwił w fakcie niedopasowania wyglądu do okoliczności kampanii prezydenckiej. Problem ten jest szerszy i obejmuje fakt mylenia w kobiecym wizerunku biznesowym i politycznym "ładnego wyglądu" z "wyglądem profesjonalnym". Efekt profesjonalnego wizerunku - jak widać na przytoczonym przykładzie - nie jest wcale taki łatwy do osiągnięcia i wymaga profesjonalnego podejścia oraz doradztwa. 


niedziela, 1 marca 2015

Jak współczesna kobieta nosi muchę + konkurs

Gdy kilka dni temu ogłosiłam wraz z pracownią krawiecką Sebastiana Żukowskiego konkurs, w którym do wygrania były muchy:

Źródło: 2.

bardzo zdziwiłam się zainteresowaniem damskiej części odbiorców. Sądziłam, że wpłynie o wiele więcej męskich aplikacji, aniżeli damskich. Jak zwykle jednak czytelniczki mnie zaskoczyły i przeprowadziły szturm na muchy!

Z jednej strony bardzo się ucieszyłam z tak dużej Waszej aktywności, z drugiej: powstało jasne pytanie: jak nowoczesna kobieta nosi muchę?

Na szczęście inspiracji nie trzeba było szukać daleko i już Salma Hayek podczas dopiero zakończonego Milan Fashion Week dała nam inspirującą wskazówkę:

Źródło: 3.

Nie wiem, co Wy o tym myślicie, ale ja absolutnie kocham ten look! Można powiedzieć, że jest to kwintesencja "gentle look": jednocześnie elegancko i kobieco, naturalnie i nonszalancko. Niedościgniony wzór...

Kto nosi muchy?
Muchę na tym przykładzie uzupełnia kwiat, który dodaje kobiecości i lekkości tej stylizacji. Nie ma co bowiem ukrywać, że mucha jest męskim dodatkiem i to właśnie dla mężczyzn ją wymyślono jeszcze w XVII wieku. Siostra krawata, której głównym celem jest nadanie szyku męskiemu strojowi. Kojarzona głównie z wytwornych zestawień z frakiem lub smokingiem, może być niebanalnym uzupełnieniem także dziennego biznesowego stroju. 

Z jakichś powodów mucha budzi emocje i osoby, które ją noszą są uważane za silne, wyróżniające się z tłumu, reprezentujące stanowczy charakter jednostki. James Bond, znani politycy i artyści: wszyscy oni nie wychodzą z domu bez muchy.
Źródło: 4, 5, 6.

Źródło: 7, 8, 9.

Wiemy już jak i kiedy mężczyzna nosi muchę, przejdźmy teraz do kobiet. Już w latach 70-tych mucha stała się manifestem równouprawnienia kobiet. W niektórych zawodach, w szczególności związanych z prawem, bankowością czy korporacjami, kobiety podkreślały swoją pozycję noszoną muchą właśnie. 

A dzisiaj? Jak współczesna kobieta nosi muchę?

środa, 25 lutego 2015

Targowisko próżności, czyli dlaczego warto dbać o wygląd, nawet jeśli Twoim głównym atutem jest rozum?

Oskary, metamorfozy, gale, zdjęcia, makijaże - ostatni czas obfituje w wydarzenia rodem z Targowiska próżności... Kręci się od tego blichtru i splendoru w głowie! Jednocześnie z radością się obserwuje wystylizowane zdjęcia super gwiazd po Gali Oskarów wykonane na zapleczu imprezy przez fotografa czasopisma Vanity Fair (właśnie!) Marka Seligera: http://www.vanityfair.com/hollywood/2015/02/mark-seliger-oscar-party-portraits-2015


Gdy jednak pojawia się okazja i możemy się choć na chwilę w taką gwiazdę przeistoczyć, rzadko z niej korzystamy. Dlaczego o tym piszę?

W zeszłym tygodniu sama otrzymałam taką propozycję - wzięcia udziału jako modelka w Metamorfozach organizowanych przez zmotywowany i profesjonalny zespół Agnieszki Kliczki. Usługa obejmowała kompleksowe przeobrażenie mnie w super gwiazdę: dzięki profesjonalnym fryzjerkom, stylistkom i makijażystkom. I w mojej głowie od razu pojawiły się te wszystkie złe myśli: że "to nie dla mnie", "przecież to zajmie tyle czasu", "moje zdjęcia pojawią się w internecie" oraz  "po co mi to, przecież nie idę na żaden bal". 

Pojawiły się też wątpliwości związane z tym blogiem - przecież piszę o profesjonalnym wizerunku, a nie o wyglądaniu "ładnie". Co powiedzą czytelnicy bloga? Czy jest to temat wystarczająco  poważny, by sprostać Waszym oczekiwaniom? 

Ciekawa jestem Waszych opinii...


Dałam się jednak poprowadzić mojej intuicji i jeszcze namówiłam siostrę, by było nam raźniej:) Strach był i trema, ale było WARTO! Można było się poczuć jak prawdziwa gwiazda przed balem, gdzie wszystkie głowy i ręce pracują, by wyglądać olśniewająco. Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania i po raz kolejny przekonałam się jakie cuda może zdziałać profesjonalny makijaż i stylizacja. Największą furorę zrobiła moja siostra, która z mola komputerowego przeistoczyła się w diwę!

Kiedy patrzę na zdjęcia gwiazd z Gali Oskarów, wiem doskonale jak wiele pracy włożyła każda z nich by wyglądać olśniewająco. Jednocześnie, nie mam wątpliwości, że większość z nich to osoby inteligentne, świadome swojej wartości i pozycji na rynku. Dotychczas myślałam, że ich wygląd jest odzwierciedleniem tego samopoczucia i wysokiej samooceny. Dziś wiem, że odwrotna droga też jest możliwa: świetny wygląd może być pierwszym krokiem do zwiększenia poczucia własnej wartości i pewności siebie. Zarówno prywatnie, jak i biznesowo. 

A Wy co sądzicie o takich inicjatywach? Czy to przejaw próżności czy poprawa samopoczucia? Czekam na Wasze komentarze!

Jeśli podobał Ci się ten wpis i chciałabyś / chciałbyś w przyszłości otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach prosto na maila, zapisz się na Gentle Newsletter. Nie martw się - nie cierpię spamu tak samo jak Ty, więc wysyłam tylko treści, które uznam za ważne i inspirujące dla Was i dla mnie.


PS. Dziękuję <3 ekipie Face the dream, a w szczególności:
oraz



niedziela, 15 lutego 2015

Ręcznie szyta mucha do zdobycia - konkurs walentynkowy :*

Muchy wykonane w pracowni Sebastiana Żukowskiego


Intrygująca, przykuwa spojrzenie. Wytworna i zdecydowanie bardziej elegancka niż krawat. Można ją nosić zarówno na spotkaniach biznesowych, jak i na bankietach. Polecam osobom pewnym siebie, śmiałym, odważnym i zakochanym. Którą muszkę wybierzesz? Sebastian Żukowski

Mamy do rozdania dwie muchy ręcznie szyte w pracowni pana Sebastiana Żukowskiego. Jedną dla Pani, jedną dla Pana. Taki nasz dla Was prezent walentynkowy :*

Warunki są proste: aby je otrzymać, trzeba polubić stronę https://www.facebook.com/mygentlelook, stronę Pana Sebastiana http://tiny.pl/q3wwd oraz zapisać się na Gentle Newsletter http://eepurl.com/bamATX

Czekamy na zgłoszenia do jutra, do poniedziałku do godz. 20:00. Spośród wszystkich zgłoszeń rozlosujemy dwie nagrody! Wyniki w poniedziałek, 16-go lutego! Pozdrawiamy wiosennie i zielono:)

My Gentle Look
Zwycięscy wyłonieni, szczegóły na FB,
Już wkrótce kolejne konkursy!  Aby ich nie przegapić - zapisz się na newsletter

niedziela, 8 lutego 2015

Jak szyje się damskie płaszcze w pracowni krawieckiej? 5 etapów na podstawie współpracy z krawcem Sebastianem Żukowskim (dużo zdjęć)


Wiem, że wiele osób czekało na ten wpis dość długo, dlatego to, co przygotowałam dla Was dzisiaj, będzie kompleksowym przewodnikiem opracowanym na podstawie moich doświadczeń we współpracy z pracownią krawiecką pana Sebastiana Żukowskiego w procesie tworzenia damskiego płaszcza w wersji klasycznej: dyplomatki z alpaki. Mam nadzieję, że pomoże Wam to w uszyciu sobie własnego płaszcza od zera, oczywiście z pomocą pracowni krawieckiej:)

ETAP 1 WYBÓR WZORU
Pierwszym, kluczowym etapem szycia czegokolwiek na miarę, w tym damskiego płaszcza, jest wybór idealnego wzoru. Osobiście radzę wyszukanie kilku wzorów i ustawienie sobie ich według priorytetów: który podoba nam się najbardziej, a kolejne wg upodobań, nie mniej niż 3 i jednak nie więcej niż 5. Liczba wzorów poniżej trzech uniemożliwi dalsze planowanie działań z krawcem lub krawcową, jeśli żaden ze wzorów przygotowanych przez Was nie będzie realny z jakichś powodów do wykonania. Natomiast liczba powyżej 5 przesunie dyskusję na poziom abstrakcji tak wysoki, że nie dojdziecie z krawcem do żadnego porozumienia w czasie jednej wizyty. Generalnie należy pamiętać na każdym etapie, że szycie ubioru w pracowni krawieckiej jest efektem kompromisu, a nawet wręcz negocjacji z krawcem pomiędzy Waszymi a jego wyobrażeniami na temat efektu Waszej wspólnej pracy. Warto w tej negocjacji pamiętać o traktowaniu siebie nawzajem po partnersku i z szacunkiem wg zasady: stanowczo do problemów, miękko do ludzi. 




środa, 4 lutego 2015

Jak budować biznes z sercem, pasją i blisko natury? Poznaj CLOCHEE + plus zniżka na zakupy!!!

źródło

GENTLE BUSINESS #1

Kiedy byłam mała słowo biznes kojarzyło się mi negatywnie: z kombinowaniem, oszukiwaniem klienta i bezwzględnym nastawieniem na zysk. Czasem czytając różne publikacje i obserwując świat biznesu mam wrażenie, że wiele osób nadal tak myśli i, o zgrozo, postępuje.

Na szczęście świadomość konsumenta rośnie, wiedza o nowoczesnych metodach prowadzenia biznesu i zarządzania jest coraz bardziej powszechna, ale przede wszystkim przybywa ludzi z pasją i odwagą, by swoje marzenia realizować w formie biznesu.

Mam takie hobby, że wyszukuję firmy i organizacje, które budują swój biznes z sercem, pasją i blisko natury. Chcę się z Wami podzielić moimi odkryciami i jestem bardzo ciekawa, czy mój zachwyt nad tymi organizacjami i ich twórcami Wam się udzieli.

Pierwszą firmą, która mieści się w 100% w kategorii GENTLE BUSINESS jest firma CLOCHEE stworzona przez Justynę i Darię: dziewczyny z ogromną wyobraźnią, konsekwentnie dążące do celu. Ich firma, producent naturalnych kosmetyków, jest bardzo młoda (debiutowała w grudniu 2014), ale już zawładnęła sercami wielu użytkowniczek ich supernaturalnych kosmetyków.

Poznałam dziewczyny podczas Kongresu BusinessWoman&Life w Warszawie i oczywiście wypróbowałam ich kosmetyki:) Jest to niesamowite wrażenie i polecam każdemu (tzn. wypróbowanie kosmetyków;) Nie tylko dla dobra skóry, ale przede wszystkim na poprawę nastroju. Dzięki kosmetykom CLOCHEE domowe spa jest na wyciągnięcie ręki. Mój faworyt to truskawkowy peeling - pierwszy peeling, po którym nie trzeba nawilżać skóry!

Jeśli nadal macie wątpliwości, czy warto zapoznać się bliżej z CLOCHEE, zajrzyjcie tu. Gdyby każda firma tak odpowiedzialnie i mądrze podchodziła do swojego biznesu i klienta - jako kraj bylibyśmy w zupełnie innym miejscu...

Co o tym sądzicie? Czy etyka w biznesie to mit? Znacie firmy, które budują biznes z sercem, pasją i blisko natury? Zapraszam do pozostawiania propozycji w komentarzach poniżej lub w mailach. Cykl GENTLE BUSINESS będzie kontynuowany - jeśli Wam się spodoba!

UWAGA! OKAZJA!

Na zachętę z CLOCHEE  przygotowaliśmy dla Was specjalny prezent: dodatkowe 15% zniżki na nieprzecenione produkty w sklepie internetowym CLOCHEE na hasło look15. Zniżka jest ważna do końca lutego!!!

Nie musisz nic robić, by z tej zniżki skorzystać - jest dla KAŻDEDGO! Możesz hasło udostępnić tylu osobom, ilu uznasz za stosowne;) 


Będę jednak super wdzięczna, jeśli rozważysz możliwość wsparcia tego bloga w konkursie Blog Roku 2014. Proszę o smsy na numer 7122 o treści B11453. Koszt smsa wynosi 1,23 . Dochód z smsów zostanie przeznaczony na wsparcie fundacji Dzieci Niczyje, która pomaga dzieciom, które doświadczają przemocy.


Po co mi udział w tym konkursie i Wasze wsparcie? Jest to jeden z najważniejszych i na pewno najbardziej prestiżowy konkurs blogowy, który może pomóc w dotarciu z niszową treścią bloga do szerszej publiczności. Bez Waszej pomocy to nie będzie możliwe! Dziękuję za każdy głos!!!

Aby nie przegapić kolejnych konkursów - warto zapisać się na mailowe aktualizacje statusu w postaci Gentle Newsletter: ZAPISZ SIĘ 


Pozdrawiam ciepło,

Jo.:*

sobota, 24 stycznia 2015

Jak dobrze wypaść na rozmowie kwalifikacyjnej - obalam 7 mitów z internetu

Nowy Rok - czas postanowień, wyzwań i zmian na lepsze. Wśród nich często - szukanie nowej pracy. Proces ten nie jest łatwy i stanowi kwintesencję naszego współczesnego życia: szybkiego, powierzchownego i opartego na pozorach.

O zdjęciu, pic. by Karolina Świtek
Czy nam się to podoba czy nie, na rozmowie kwalifikacyjnej obie strony (i pracodawca, i kandydat) bazują na swoim, bardziej lub mniej wykreowanym, profesjonalnym i biznesowym wizerunku. Podobnie jak w przypadku zawodnika, który przygotowuje się do biegu, tak i w przypadku starania się o pracę, to START JEST KLUCZOWYM CZYNNIKIEM WYGRANEJ.

Czy potrzeba przekonywać, że do rozmowy kwalifikacyjnej należy się przygotować? W sieci znajdziecie milion poradników jak to dobrze zrobić. Niemniej, jak to w sieci - oprócz trafnych porad, jest też wiele MITÓW i nieprawdziwych informacji, które tu i teraz zamierzam obalić.  


Chcesz dobrze wypaść na rozmowie kwalifikacyjnej?

Jasne, że tak. W końcu przypomina ona trochę pierwszą randkę, na której wzajemne uwodzenie jest podstawą interakcji;) Pomimo tych starań i stanu najwyższej gotowości często kilka sekund (dokładnie 7) wystarczy, by stwierdzić, że dana osoba kompletnie nie nadaje się na wyznaczone stanowisko. Od czego to zależy?


Badania wskazują jasno, że mamy zaledwie 7 sekund na wywarcie tzw. PIERWSZEGO WRAŻENIA.


Raz, Dwa, Trzy, Cztery, Pięć, Sześć i Siedem. I już. 


Jak już raz ktoś sobie o nas wyrobi zdanie w ramach pierwszego wrażenia - bardzo trudno to zmienić. A na rozmowach kwalifikacyjnych w ogóle nie ma na to czasu. Dlatego tak ważne jest, by nie popełnić błędu w czasie tych PIERWSZYCH 7 SEKUND. Potem, w gruncie rzeczy, możemy robić co chcemy;) Obalmy zatem 7 powszechnych mitów z internetu na temat tego, jak dobrze wypaść na rozmowę kwalifikacyjną.  

 1 mit na 1 sekundę;)

MIT 1
Czarno - białe ubranie jest najbardziej eleganckim i odpowiednim na rozmowę kwalifikacyjną.
Czarny sweterek / marynarka i biała koszula były idealnym zestawem na rozpoczęcie i zakończenie roku szkolnego. Jednak w świecie biznesu obowiązują nieco inne zasady. Biel i czerń to kolory podkreślające rangę spotkania i odpowiednie na wieczór. I jakkolwiek rozmowa kwalifikacyjna jest ważnym spotkaniem, to jednak NIE jest to spotkanie UROCZYSTE. Jest to zwykłe dzienne i powszednie spotkanie biznesowe. A na takie najlepiej sprawdzają się kolory GRANATOWY i SZARY: przykład i przykład.  

MIT 2
Włosy u kobiet powinny być spięte w kok.
Koki kojarzą się mi babciowo i dzisiaj nie są już szczytem elegancji. Nie ma żadnych przeciwwskazań, by mieć rozpuszczone włosy, nawet jeśli są długie, na rozmowie kwalifikacyjnej. Zadbajmy jedynie, by były zadbane i uczesane. Piszę o tym, bo nie lubię wiązać włosów i przez lata męczyłam się z różnymi uczesaniami. Dziś wiem, że to kompletnie nie ma żadnego znaczenia.

Pomóż wykopać ten artykuł: WYKOP