Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie na miarę / bespoke. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie na miarę / bespoke. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 lutego 2015

Jak szyje się damskie płaszcze w pracowni krawieckiej? 5 etapów na podstawie współpracy z krawcem Sebastianem Żukowskim (dużo zdjęć)


Wiem, że wiele osób czekało na ten wpis dość długo, dlatego to, co przygotowałam dla Was dzisiaj, będzie kompleksowym przewodnikiem opracowanym na podstawie moich doświadczeń we współpracy z pracownią krawiecką pana Sebastiana Żukowskiego w procesie tworzenia damskiego płaszcza w wersji klasycznej: dyplomatki z alpaki. Mam nadzieję, że pomoże Wam to w uszyciu sobie własnego płaszcza od zera, oczywiście z pomocą pracowni krawieckiej:)

ETAP 1 WYBÓR WZORU
Pierwszym, kluczowym etapem szycia czegokolwiek na miarę, w tym damskiego płaszcza, jest wybór idealnego wzoru. Osobiście radzę wyszukanie kilku wzorów i ustawienie sobie ich według priorytetów: który podoba nam się najbardziej, a kolejne wg upodobań, nie mniej niż 3 i jednak nie więcej niż 5. Liczba wzorów poniżej trzech uniemożliwi dalsze planowanie działań z krawcem lub krawcową, jeśli żaden ze wzorów przygotowanych przez Was nie będzie realny z jakichś powodów do wykonania. Natomiast liczba powyżej 5 przesunie dyskusję na poziom abstrakcji tak wysoki, że nie dojdziecie z krawcem do żadnego porozumienia w czasie jednej wizyty. Generalnie należy pamiętać na każdym etapie, że szycie ubioru w pracowni krawieckiej jest efektem kompromisu, a nawet wręcz negocjacji z krawcem pomiędzy Waszymi a jego wyobrażeniami na temat efektu Waszej wspólnej pracy. Warto w tej negocjacji pamiętać o traktowaniu siebie nawzajem po partnersku i z szacunkiem wg zasady: stanowczo do problemów, miękko do ludzi. 




niedziela, 14 grudnia 2014

Coat by Agnieszka Tokarz Iwanek, dress by Iwona Kutnik & bag by Farbotka


Po długim czasie udało mi się w końcu zebrać i przygotować dla Was stylizację z kilkoma uszytymi na miarę ubraniami. Troszkę się już nazbierało ubrań, które chcę Wam pokazać...

Oczywiście w dniu, w którym zdecydowałam się ostatecznie na zdjęcia, było tak potwornie zimno, że była to najszybsza sesja w historii;) Także nie ma zbyt wiele uśmiechów - po prostu twarz mi zamarzła:)

After some time I eventually managed to prepare for you a set with couple of bespoke clothes. I have to admit – there are some more waiting to be presented…



 Certainly, when I finally decided for a session, it was so terribly cold that it was the fastest session in the history, I believe;) Therefore, there are not too many smiles – it is simply because my face is frozen:)








Płaszcz został uszyty przez lubelską projektantkę Agnieszkę Tokarz - Iwanek z włoskiej wełny w super modnym melanżowym wzorze "pieprz z solą".


I had the coat made by fashion designer from Lublin Mrs Agnieszka Tokarz – Iwanek. It is made of Italian wool in a mélange design.

sobota, 1 lutego 2014

Zimowy płaszcz - dyplomatka z alpaki (teaser)

Zimowy płaszcz - dyplomatka z alpaki - wykonana przez pracownię pana Sebastiana Żukowskiego jest już gotowy.

Wydawałoby się, że po uszyciu kilku marynarek, z czego relacje możecie znaleźć tu, tu i tu, praca nad płaszczem będzie szła "jak z płatka". I rzeczywiście - rozumiemy się dziś z Panem Sebastianem niemal bez słów. Wyszukałam, jak zwykle, kilka inspiracji z internetu, które przedstawiłam krawcowi, abyśmy wspólnie wiedzieli, o jakim płaszczu jest mowa. Zależało mi na stonowanym kroju, który mógłby służyć jako uzupełnienie stroju biznesowego, a jednocześnie byłby ciepły.

W płaszczu mamy zatem bardzo silne taliowanie, strzeliste, dość szerokie wyłogi i długość do kolan. Całość kroju jest bardzo surowa przy minimalnej ilości ozdobników. Co ciekawe, w płaszczu nie ma żadnego wypełnienia. Pan Sebastian odradził mi dodawanie jakiegokolwiek "ocieplacza". Byłam bardzo nieufna co do tego rozwiązania, jako że lubię, gdy jest ciepło:)

Poza tym, uszycie płaszcza w pracowni Pana Sebastiana Żukowskiego to taki sam proces, jak przy szyciu marynarki. Płaszcz szyje się ręcznie na płótnie z kilkoma przymiarkami, by upewnić się, że jest odpowiedni dla odbiorcy.

Poniżej prezentuję kilka zdjęć z okresu tworzenia płaszcza. Jakość zdjęć pozostawia wiele do życzenia, przygotuję z pewnością sesję, gdzie pokażę więcej szczegółów. Obserwuj mnie na Google+, FB lub Twitter by niezwłocznie otrzymać post z tą sesją.

niedziela, 5 stycznia 2014

1st anniversary!!!

Pic by Karolina Świtek

Moi drodzy czytelnicy!

Dokładnie rok temu napisałam mojego pierwszego posta na blogu My Gentle Look. Doprawdy, ciężko jest uwierzyć, że już rok minął od tego momentu. Nadal pamiętam te motylki w brzuchu, które wtedy czułam... Dla mnie, był to wyjątkowy rok, w którym nauczyłam się wiele o sobie i czuję, że jestem dziś zupełnie inną osobą! A co najlepsze - jest jeszcze tyle przede mną!

My beloved readers!

Exactly one year ago I wrote my first blogpost on My Gentle Look. I cannot really believe it has been a year already! I still remember all the butterflies in my stomach that I felt back then... For me, this was an exceptional year, when I learned a lot about myself and I feel like I am a different person now. And what is even better - there is so much more ahead!

piątek, 23 sierpnia 2013

Błękitna marynarka od Iwony Kutnik


Nareszcie!

Jest marynarka.
Jest sesja.
Jest post.

Szycie na miarę powoduje celebrację każdego ubrania. Jego tworzenie trwa bowiem kilka miesięcy. Pierwszy wpis o tkaninie na bawełnianą marynarkę umieściłam w czerwcu, a dziś - już koniec sierpnia. Prosty wniosek jest więc taki, że w lecie szyjemy ubrania na jesień, jesienią - na zimę, itd.

niedziela, 4 sierpnia 2013

Szary garnitur od Sebastian Żukowski



Szary garnitur z pracowni pana Sebastiana Żukowskiego mam już gotowy od kilku tygodni. Przerwa urlopowa i poszukiwanie fotografa do współpracy opóźniły realizację i publikację zdjęć ubioru. 

Dla mnie sesja zdjęciowa z profesjonalnym fotografem to zupełnie nowe doświadczenie. Mam nadzieję, że efekt będzie dla czytelników satysfakcjonujący. 

sobota, 15 czerwca 2013

Bawełniana marynarka - teaser


Zachęcona projektem sukienki biznesowej p. Iwony Kutnik, postanowiłam kontynuować współpracę z atelier w Lublinie. Podczas pobytu służbowego w Anglii zakupiłam 2,5 metra pięknej bawełny. Tym razem poprosiłam p. Iwonę o projekt marynarki. Być może będzie i spódnica. Będzie to komplet idealny na lato, nieco mniej formalny. Można będzie wykorzystać go zarówno w całości, jak i w zestawach skoordynowanych.


poniedziałek, 10 czerwca 2013

Konkurs „150 lat z Harrisons”


Zostałam zaproszona do jury konkursu "150 lat z Harrisons" organizowanego przez Forum But w Butonierce. Jest mi bardzo miło i dziękuję kolegom z Forum za zaufanie i powierzenie tak ciekawego zadania. Link do konkursu TU

Konkurs polega na zaprojektowaniu własnego, oryginalnego i niepowtarzalnego wzoru tkaniny tweed. Można wygrać tkaninę na garnitur oraz wzór może zostać wykorzystany przez markę Harrisons w kolejnym sezonie.

Marka Harrisons of Edinburgh jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych i znanych wśród  producentów tkanin. Mój pierwszy garnitur jest uszyty właśnie z tej tkaniny.

Zapraszam do udziału wszystkich kreatywnych!





wtorek, 4 czerwca 2013

Szary garnitur - 1sza przymiarka S.Żukowski



Czy wspominałam, że bespoke wciąga?

Na pierwszej wizycie w pracowni p. Sebastiana usłyszałam od niego, że po uszyciu pierwszego garnituru już więcej nigdy nie kupię gotowego. Pomyślałam wtedy, że chyba jest w tym trochę przesady. Ciężko jest się nam bowiem przyznać przed sobą, że dotychczasowe nasze wybory były błędne. Jednak oczywiście pan Sebastian miał rację. Obecnie nie wyobrażam sobie ponownych zakupów garnituru w sklepie.

Kolejnym zamówieniem jest szary garnitur z tkaniny wełnianej Arrival Super 110's (260 g) firmy Drapers. Będzie składał się, tak jak poprzedni, z marynarki, spódnicy i spodni.

wtorek, 28 maja 2013

Pierwsza miara - sukienka biznesowa Iwona Kutnik

Nieodzownym elementem profesjonalnego stroju kobiety są sukienki. Jest szereg zalet tego typu ubioru. Według mnie warto nosić sukienki, ponieważ:
  • podkreślają kobiecość
  • kształtują sylwetkę
  • czynią poranny dobór stroju bardzo prostym!
Poniżej prezentuję kilka zdjęć nowego projektu, którego autorką jest pani Iwona Kutnik. Tkanina to włoska wełna. Było jej za mało by uszyć cały garnitur, a na marynarkę w kratę nie chciałam się jeszcze decydować. Powstał zatem projekt sukienki, a po pierwszej przymiarce widzę, że efekt będzie interesujący.  



niedziela, 14 kwietnia 2013

Druga przymiarka - pracownia Sebastian Żukowski


Kilka dni temu przymierzałam drugi raz mój garnitur. W porównaniu do pierwszej miary zaszły następujące zmiany:
  • marynarka miała wszyte rękawy, kołnierz i była bardziej wytaliowana;
  • spódnica skrócona i bardziej dopasowana do sylwetki;
  • pierwszy raz mierzyłam spodnie.

piątek, 29 marca 2013

Pierwsza przymiarka

Kilka postów wcześniej pisałam o zamiarach rozpoczęcia przygody z szyciem na miarę. Wspomniałam, że wybrałam dwóch krawców, z którymi chciałabym zacząć współpracę. Nic z tego nie wyszło - przynajmniej na razie. Obaj czuli się niekomfortowo: albo z szyciem dla kobiet w ogóle, albo z moimi oczekiwaniami. 

Dodatkowo trafiłam na forum But w Butonierce. Znalazłam tam opisy działalności krawców z różnych części Polski, plus otrzymałam cenne porady od forumowiczów, gdzie udać się w pierwszej kolejności. Bardzo szybko zatem trafiłam do pracowni pana Sebastiana Żukowskiego w Warszawie. 

środa, 13 lutego 2013

Bespoke







Powyżej Edward Sexton, krawiec z Savile Row, i jego dzieło.

Nie łudzę się nawet, że mój pierwszy garnitur na miarę będzie tak wyglądał. Jednak postanawiam zaryzykować. Jestem po pierwszych rozmowach z krawcami w moim mieście. Nie było łatwo wybrać kogoś, kto chciałby szyć dla kobiety klasyczny garnitur. Zdecydowałam się wstępnie na współpracę z dwoma: jeden z nich szyje głównie męskie garnitury, ale zgodził się uszyć także dla mnie; drugi - jest typowo damskim krawcem, specjalizującym się w płaszczach.

Przede mną jeszcze długa droga - począwszy od wybierania materiału, poprzez kolejne przymiarki i rozmowy z krawcem... aż do efektu końcowego. Będzie to trwać kilka tygodni. 

Jestem na razie bardzo podekscytowana i mam nadzieję, że końcowy efekt będzie satysfakcjonujący.