wtorek, 28 maja 2013

Pierwsza miara - sukienka biznesowa Iwona Kutnik

Nieodzownym elementem profesjonalnego stroju kobiety są sukienki. Jest szereg zalet tego typu ubioru. Według mnie warto nosić sukienki, ponieważ:
  • podkreślają kobiecość
  • kształtują sylwetkę
  • czynią poranny dobór stroju bardzo prostym!
Poniżej prezentuję kilka zdjęć nowego projektu, którego autorką jest pani Iwona Kutnik. Tkanina to włoska wełna. Było jej za mało by uszyć cały garnitur, a na marynarkę w kratę nie chciałam się jeszcze decydować. Powstał zatem projekt sukienki, a po pierwszej przymiarce widzę, że efekt będzie interesujący.  









W projektach pani Iwony lubię wyjątkowe wyczucie kobiecej sylwetki, piękne kroje i umiejętność pracy z doskonałymi tkaninami.

Muszę przyznać, że przy okazji pobytu w atelier zakupiłam również dwie sukienki z pokazu prezentowanego w poprzednim poście. Filmowa relacja z pokazu jest TU

A wy co myślicie o sukienkach w pracy? Nosicie je czy uważacie za przeżytek?

7 komentarzy:

  1. Mam podobną opinię na temat sukienek:).
    Nie dosyć, że codzienne pytanie "co mam na siebie włożyć?" staje się mniej skomplikowane, nie trzeba się głowić nad komponowaniem, dobieraniem i szukaniem pasujących elementów, to jeszcze bez rezygnacji z kobiecości, można zaprezentować się profesjonalnie i kompetentnie.

    Piękna krata i piękna szarość. Szykownie i subtelnie.
    Przymiarka wygląda bardziej niż obiecująco:).
    Swietna fotorelacja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję! W męskim świecie, w którym większość czasu spędzam, warto się wyróżnić sukienką. Jest jednak trudno znaleźć odpowiednie sukienki w sklepach. Jest duży wybór sukienek wieczorowych lub codziennych - brak natomiast propozycji biznesowych. Nawet jeśli się pojawią, niestety są wykonane z tkanin pozostawiających wiele do życzenia. I wszystkie mają poliestrowe podszewki! Ciężko jest spędzić cały dzień w takim ubiorze...

    OdpowiedzUsuń
  3. po tym zdjęciu, choć nie dużo widać, sądzę, że sukienka będzie bardzo ładna. Ja niechodzę w sukienkach, gdyż nie mam odpowiedniej sylwetki, po prostu jestem za gruba.


    www.ikaczmarczyk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki dziewczyny! Też już się mogę doczekać efektu końcowego.

    To ciekawe, co napisałaś Sylwia. Czy inni zgadzają się, że aby nosić sukienki trzeba być szczupłą? I co to znaczy być "za grubą" jak piszesz - a weszłam na Twojego bloga i wyglądasz ślicznie i szczupło!

    OdpowiedzUsuń
  5. ja uwazam siebie za gruba, ale uwielbiam sukienki i chetnie je nosze...czekam na koncowy efekt.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Za gruba, za chuda - każda z nas ma jakieś uwagi odnośnie własnego ciała i sylwetki. Polecam artykuł http://lady-and-the-dress.blogspot.com/2013/05/modelowa-sylwetka-proporcje-ciaa.html gdzie są wyszczególnione różnice pomiędzy tym, co widzimy w mediach, a tym co jest rzeczywiście. W moim odczuciu, i o tym jest też mój blog, dobrze jest się skupić na swoich mocnych stronach - i je starać się podkreślać w ubiorze. Poza tym, zdaje mi się, że aby nosić tak modne już od wielu sezonów rurki biodrówki - to dopiero trzeba mieć figurę! a szczególnie nogi!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz sprawia, że moje serce bije szybciej :*
Every comment makes my heart beat faster :*